W banku już nie ma twojego długu …

 

Dla banków nierzetelny w spłacie zobowiązań kredytobiorca przestaje być wiarygodny i wygodny. I wynika to z wielu kwestii.

 

Pierwsza i podstawowa, to taka, że banki nie mają interesu w negocjacji z dłużnikami. Dłużnik to problem i koszt.

 

Przyjrzyjmy się przykładowi.
Musisz wiedzieć, iż bank pożycza pieniądze do dalszej odsprzedaży Klientom z banku światowego na bardzo niskim oprocentowaniu (nam udzielają pożyczek i kredytów na bardzo wysokim) Szacuje się, że na każdej złotówce pożyczonej klientom, bank zarabia około 9 zł.

 

Co to oznacza? Spójrzmy:

Pożyczając nam 10 000 zł , 1 000 zł jest faktycznie wkładem BANKU (najczęściej pożyczonym z banku światowego), a  9000  zł to wirtualny ZAPIS. I dług klienta.
Oznacza to, że gdy oddamy do banku 1000 zł bank ma swój wkład, swoje pieniądze pożyczone nam z zasobów banku. Kolejne zwroty (raty) to już ich czysty zarobek.

 

Symulacja:

  1. Bank pożycza nam 10 000 zł.
  2. My oddajemy przykładowo 2 000 zł. Po czym zaczynamy mieć finansowe problemy.
  3. Zwracamy się do banku; ”Dogadaj się z nami, mamy problemy. Rozłóż nam to na raty mniejsze, odrocz spłatę na jakiś czas, itp.”  Za moment wszystko spłacimy.
  4. Bank odmawia. Nie chce, dogadać się. Czy nie chce pieniędzy? Chce stracić? Zastanawiamy się dlaczego?)
  5. Kliencie, twój bank już zarobił.
  6. Wg obliczeń;  2 000 (oddaliśmy) – 1 000 (wkład banku) = + 1 000 bank zarobił.
  7. Dodatkowo bank sprzeda resztę długu ( 8 000 zł) za np. 20% – 30% firmie windykacyjnej) Co daje kolejne 2 000 zł  zysku dla banku.
  8. Dodatkowo po drodze dorzuci nam odsetki karne.

I znowu dodatkowe kilka złotych dla banku.

 

Podsumowanie:

Pożyczył Klient 10 000 zł z banku.
I.
2 000  zł oddał do banku klient
2 000 zł zapłaciła bankowi firma windykacyjna za odkupione zobowiązania
………………………..
4 000 zł zarobił bank

II.
4 000 zł – 1 000 zł (inwestycja własna banku)
Bank zarobił 3 000 zł na czysto

III.
3 000 zł z 10 000 zł = 30% rentowność biznesu
(uwaga; przy założeniu 2 000 zł zwrotu przez klienta
i 25% sprzedaży kredytu do firmy windykacyjnej)
Jak klient wpłaci więcej i firma da 30%  rentowność jeszcze wzrasta.

 

I na koniec:

1. Bank ma kasę. Zarobił 30% – 40% – 50% .
2. Klient zostaje z problemem.
2. Resztę długu odkupiła firma. Ona ściga z Klienta resztę długu.
Wydzwania. Nachodzi. Jej nie zależy na dogadaniu się z Klientami.
Jej biznes to ściągnięcie za wszelką cenę pieniędzy.
3. Klient wydzwania do banku. Złości się. Chce się dogadać.
Nie ma szans. Ten problem nie jest już w banku. Dawno poza nim.

 

I na koniec.
Najkorzystniejszym wyjściem jest zwrócenie się o pomoc do firm oddłużeniowych lub do radcy prawnego, który jako Pełnomocnik wystąpi w Twoim imieniu do instytucji, rozpocznie negocjacje, skorzysta ze swojej bogatej wiedzy i dostępnych narzędzi prawnych, aby uzyskać korzystną dla Ciebie ugodę. Bank/Firma chętniej porozmawia z fachowcem reprezentującym Twoje sprawy, niż po raz kolejny wysłucha Twoich próśb o zrozumienie ciężkiej sytuacji i wyrozumiałość.

 



Otagowany , , , .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.