Opieka naprzemienna

Rozwód to dramat nie tylko rodziców.

Matka czy ojciec? Kto powinien wychowywać?

Role ojca i matki po rozwodzie nie zmieniają się. Są one z naturalnych powodów utrudnione ale powinny być nadal przez obojga rodziców pełnione. Naukowe podejście podkreśla, że pojawiła się konieczność szukania nowych rozwiązań, bardziej dostosowanych do zmieniającej się sytuacji współczesnej rodziny. Rodziny rozwodzącej się. Za odkryciami nauki poszło także orzecznictwo sądów. Te coraz częściej w orzeczeniach sięgają po opiekę naprzemienną.

Samotna matka nie zawsze jest w stanie sama utrzymać dziecko. Brak finansów ma negatywny wpływ na relacje dziecko matka. Poza tym dziecko potrzebuje kontaktów z ojcem. Opieka nad pociechą jednego z rodziców, nawet najbardziej troskliwego nie zastąpi drugiego rodzica.

Z badań naukowych wynika jednoznacznie, że dzieci, które po rozwodzie rodziców spędzają porównywalną ilość czasu zarówno z matką, jak i ojcem, są w większości przypadków lepiej społecznie przystosowane niż dzieci, które po rozwodzie pozbawione są kontaktu z jednym z rodziców. Dzieci, nad którymi opiekę sprawuje dwoje rodziców ujawniają mniej problemów emocjonalnych, mają wyższe poczucie wartości i tworzą lepsze relacje w rodzinie i w grupie rówieśniczej.

Orzecznictwo sadów idzie w kierunku powierzania opieki nad dzieckiem po rozwodzie obojgu rodziców po równo, Może przestanie obowiązywać przyjęty model, że dzieckiem opiekuje się matka.

Często walka o sprawowanie opieki nad dzieckiem, wyłącznej opieki nad dzieckiem jest elementem walki ze znienawidzoną już żoną , mężem. Dziecko staje się „kartą w grze” rodziców. Opieka naprzemienna jest więc bardzo dobrym sposobem ucieczki od złej w skutkach dla dzieci, jak i zarówno dla samych rodziców walki o sprawowanie bezpośredniej i samodzielnej opieki nad dzieckiem.

Sądy sięgając po tą metodę, niejednokrotnie wbrew woli rodziców, czy jednego z nich, dając matce jak i ojcu prawo do bliskości z dzieckiem stoją na straży dobrego rozwoju dziecka i w konsekwencji rodziny.

Wszystkie przytaczane przez naukowców argumenty za opieką naprzemienną, oraz realia współczesnego życia sprawiają, że coraz chętniej sądy korzystają z tej metody. Jednak ze względu na fakt, że w sprawie rozwodu nie ma rozwiązań doskonałych, idealnych i satysfakcjonujących wszystkie zainteresowane strony, a jedynie następuje wybór mniejszego zła, konieczna jest dokładniejsza i wnikliwsza analiza zagadnienia.

Przeciwko metodzie naprzemiennej opieki przemawia fakt, że brak stałego, jednego miejsca pobytu zmusza dziecko do ciągłego adoptowania się. Ta zmienność może doprowadzić do poczucia braku stabilizacji, która jest z kolei ma negatywny wpływ na rozwój dziecka.

Wybór mniejszego zła?

Może rozwiązaniem tego problemu będzie ugoda między małżonkami? Skorzystanie z pomocy mediatora i uzgodnienie w formie pisemnej między rodzicami, najlepszych form i zasad sprawowania opieki i wychowania dzieci? I włączenia w nią z dobrej, nienarzucanej i nieprzymuszonej woli opieki naprzemiennej.

 


Otagowany , , , .Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.