Dostałeś list z KRUKA

Dostałeś list z KRUKA, czy aby to na pewno dobra wiadomość?

Wiele osób widziało w telewizji reklamę ze sloganem  „Dostałeś list od Kruka? – Ja też  miałam/miałem długi, odezwij się do Kruka, oni chcą się dogadać”. Czy aby to na pewno dobra wiadomość? Co właściwie oznacza otrzymanie listu z KRUKA lub innej firmy windykacyjnej?

Przede wszystkim należy zachować spokój i otworzyć list, następnie dokładnie przeczytać jego treść (wraz z załącznikami). Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością będzie to wezwanie do zapłaty, określające m.in. wysokość zadłużenia oraz termin jego zapłaty. Następnym krokiem jest sprawdzenie czy KRUK (lub inna firma windykacyjna) wzywa nas do zapłaty w związku z dokonanym przelewem wierzytelności (tzw. cesja wierzytelności) lub działa w imieniu innego wierzyciela (np. operatora sieci komórkowej) jako pełnomocnik. Informacja ta znajduje się zwykle w jednym z pierwszych zdań „listu od KRUKA”. Fakt ten jest o tyle ważny, gdyż informuje nas do kogo rąk (na czyje konto) należy wpłacić pieniądze.

Pierwszą myślą jaka przychodzi na myśl przeciętnemu konsumentowi, który zapoznał się z treścią „listu z KRUKA” jest „przecież ja nie mam żadnych długów/wszystko spłacałem regularnie”. Jednakże rzeczywistość jest zgoła inna, nie raz pewnie zdarzyło się, że zapomniało się zapłacić kilka dni po terminie rachunek za telefon, z tego tytułu naliczono jakieś odsetki a po 10 latach urosły do nawet kilku set złotych. Tak to też jest dług! Czy aby na pewno musisz spłacać jakieś zaległe długi?

Tak, jeżeli nie uległy przedawnieniu!

Co to właściwie jest przedawnienie? Przedawnienie polega na tym, że na skutek upływu czasu tracimy możliwość aktywnego egzekwowania naszych uprawnień jako wierzycieli, albo też wierzyciel traci możliwość skutecznego egzekwowania swoich uprawnień wobec nas jako dłużników. Zgodnie z definicją zawartą w art. 117 § 2 kodeksu cywilnego, po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia, przy czym zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne. Roszczenie przedawnione wciąż istnieje, ale przekształca się w tzw. „roszczenie niezupełne”, które cechuje się tym, że nie może być przymusowo egzekwowane, np. w drodze egzekucji komorniczej. W przypadku spraw jakimi zajmują się firmy windykacyjne, najczęściej będziemy mówić o sprawach z 3 letnim terminem przedawnienia, zastrzeżonym m .in. dla roszczeń o świadczenia okresowe, czyli takich które powtarzają się w określonych z góry odstępach czasu. Termin ten obowiązuje też w stosunku do roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Mowa więc o stosunkach pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentami (osobami fizycznymi nie prowadzącymi działalności gospodarczej) oraz pomiędzy samymi przedsiębiorcami, o ile rzecz jasna jakiś przepis szczególny nie będzie ustanawiał odmiennego okresu (np. roszczenia z umowy o dzieło).

Bieg terminu przedawnienia powinno się liczyć od dnia wymagalności, co w praktyce oznacza  kolejny dzień roboczy, licząc od dnia w którym dłużnik świadczenie powinien spełnić (termin zapłaty wskazany na fakturze). Również należy pamiętać, ie bieg terminu przedawnienia ulega przerwaniu jeśli wierzyciel skieruje sprawę do sądu (należy przez to zrozumieć nie tylko skierowanie pozwu o zapłatę ale również np. wniosku o zawezwanie do próby ugodowej), a także wtedy gdy dłużnik uzna dług. Powyższe powoduje przerwanie terminu przedawnienia, co skutkuje tym, że termin ten biegnie od nowa, co przekłada się na sytuację gdzie wierzyciel zyskuje kolejne 3 lata na egzekwowanie należności. Warto podkreślić, że uznanie zobowiązania może nastąpić również dorozumianie, np. przez każde zachowanie dłużnika uzewnętrzniające wolę spłaty długu. W szczególności za uznanie poczytywać można skierowanie do wierzyciela pisma z prośbą rozłożenia zadłużenia na raty, zawarcie ugody, czy wreszcie chociażby częściową wpłatę w poczet zadłużenia.

A co jeśli dojdzie do sprawy w sądzie? Przede wszystkim nie chowaj otrzymanego nakazu zapłaty/wyroku/wyroku zaocznego najgłębiej jak się da!

 

W takim przypadku jak najszybciej skontaktuj się doradcami

AM-GROUP PRAWO DLA KAŻDEGO S.C.!

Oni na pewno Tobie pomogą!

 

 

Autor:

Jakub Baron

aplikant radcowski

Dodaj do zakładek permalink.

Komentarze są wyłączone.